Tu jesteś:   Strona główna >  Felietony >  Prasa

Felietony

Prasa

Data:
2010-10-08 09:19
Mam znajomego robotnika. Spotkałem go wczoraj i pytam: - czy obywatel słyszał, że to i tamto i owo? - A obywatel skąd to wie ? - pyta. - Prasa pisała - mówię. Spojrzał na mnie, jak na chorego. - Prasa ?! Toż prasa nigdy nie pisze prawdy!
Przekonanie, że prasa nie pisze prawdy, jest — okazuje się — w szerokich warstwach polskiego społeczeństwa głęboko zakorzenione. Złożyło się na to, jak mi ktoś wytłumaczył, wiele lat prasowego zakłamania, które hulało po naszym kraju. Lecz dzisiaj, w demokratycznej Polsce, czyż możliwe, zęby prasa w dalszym ciągu nie pisała prawdy?!

Zacząłem pytać innych znajomych. Wszyscy mówią to samo - że nie. Prasa podobno nie pisze tego, o czym wróble na dachach ćwierkają, prasa rzekomo unika cienia spraw ostrzejszych czy drastyczniejszych, prasa, jak mówią, nie chce widzieć przeciwstawiających się sobie zdań, walk partyjnych, rozbieżności, prasa widzi wokół tylko sielankę, stosunki wyrównane, gładkie, idylliczne — słowem, prasa wznawia dawne ideały „radosnej twórczości", tudzież „silnych, zwartych i gotowych". A że Polacy są „nie w ciemię bici", przekorni i aż za bardzo domyślni, więc też społeczeństwo czyta prasę z politowaniem, a domyśla się rzeczy, często wcale nawet nie istniejących, od których włosy dębem stają na głowie. Bo przemilczanie pewnych spraw stwarza pole do działania wyobraźni. - Skoro o tym nie piszą, to coś w tym musi być, a więc... itd. I prasa sobie, a „wieść" gminna" sobie, rosnąc nieustannie, jak owa plotka w słynnej arii Rossiniego. Bo jedyną radą na plotkę jest — prawda.

Postanowiłem jednak zaradzić złemu. Mam w Krakowie znajomego redaktora (proszę się tylko nie domyślać!). Idę do niego i pytam: - Redaktorze, czy to prawda, że prasa nie pisze prawdy? - Redaktor spojrzał na mnie dziwnie. - Jakiej prawdy? - pyta. - No tej, o której podobno wszystkie wróble ćwierkają. - No to po cóż o niej pisać - mówi - i tak, skoro nawet wróble o niej wiedzą, to ludzie na pewno też. - No, ale przecież prasa jest po to, aby ujawniać prawdę. Redaktor wzruszył się moją dobrą wiarą. - Chodź pan na wódkę - mówi - pogadamy. Przy wódce rozkrochmalił się zupełnie i przyznał mi rację: prasa nie pisze prawdy - mówi - a powinna - od tego przecież jest! No, ale to się zmieni - Obiecał mi to solennie po jednym z wielu kieliszków. - Od jutra piszemy prawdę - tymi słowy pożegnał mnie pod Sukiennicami o samej północy. Szedł prosto do redakcji. Na drugi dzień rzuciłem się na gazetę; lecz - gdzie tam - nic się nie zmieniło. Od tego czasu upłynęło już wiele dni - prasa dalej nie pisze prawdy, a ludzie dalej się z niej śmieją (z prasy — nie z prawdy). Tą drogą przypominam redaktorowi jego obietnicę. Bo na pewno zapomniał - może za dużo wypił ?

28 X 1945, TP nr 32